Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Wakacje z duchami - streszczenie

się okazało goście zatrzymali się na plebanii. Wśród bagażów Paragon dostrzegł bardzo ciężki brezentowy worek. Malarz twierdził, że to składany kajak, ale chłopak nie uwierzył i postanowił dowiedzieć się, co w nim jest.

Mandżaro żałował, że rozstał się z chłopcami, ale wrodzony upór i duma nie pozwoliły mu wrócić do kolegów, toteż postanowił samodzielnie odnaleźć Marsjanina. Był pewien, że ten wyczyn z całą pewnością zasłuży w oczach kolegów na uznanie.

Mandżaro odnalazł na podwórku odcisk buta Marsjanina i zrobił z niego gipsowy odlew. Następnie udał się w okolice zamku, gdzie spotkał dziwnego człowieka, którego nazwał „Tajemniczym”. Człowiek ten wypytywał go o duchy. Zainteresował się również gipsowym odlewem. Później stwierdził, że byłoby lepiej, gdyby Mandżaro wrócił do leśniczówki, bo w zamku może być niebezpiecznie. Ponadto dodał, że nigdy nie znajdzie tego, kogo szuka. Mandżaro był zszokowany, gdyż nieznajomy wiedział, gdzie chłopak mieszka, a przecież widział go pierwszy raz w życiu.

Gdy nieznajomy odszedł, Mandżaro rozpoczął poszukiwanie odcisków butów Marsjanina. Wreszcie wpadł na trop, który doprowadził go do ruin. Wówczas Mandżaro natrafił na wejście do podziemi. Ponieważ nie miał latarki, postanowił lepiej przygotować się i powrócić do tego miejsca później.

Paragon powiedział Perełce, iż zarobił pięćdziesiąt złotych. Poinformował go także, że na miejsce Mandżaro przyjął Jolę, z czego Perełka nie był zachwycony, ale w końcu się zgodził.

Podczas obiadu do leśniczówki przyszedł Antoniusz. Poprosił Lichoniów, by zgodzili się na udział chłopców w pomiarach zamku. Pan Lichoń był zachwycony, pani Lichoniowa trochę obawiała się, czy to bezpieczne ze względu na pogłoski o duchach. Antoniusz przekonał ją, że po pierwsze w zamku duchów nie ma, a po drugie - chłopcy będą