Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Wakacje z duchami - streszczenie

postanowił ostrzec studentów i wpadł do podziemi. Studenci zabrali go ze sobą do obozu, gdzie Paragon wszystko im wytłumaczył i obiecał, że nikomu ich nie zdradzi, po czym poszedł do domu.


Rodział IV

Następnego dnia rano chłopcy nie mieli najlepszych nastrojów. Po późnym powrocie do domu pan Lichoń zrobił im kazanie i zagroził, że powtórny taki wybryk skończy się odesłaniem całej trójki do Warszawy. Ponadto chłopcy dostali zakaz oddalania się od domu.

Paragon stał nad brzegiem jeziora i rozmyślał o całej sprawie, gdy przybiegł Perełka z sensacyjną wiadomością. W nocy zniknął nowy lokator cioci Lichoniowiej. Przed domem został jego samochód, ale w pokoju nie ma ani gościa, ani jego czarnej walizki. Ciocia zawiadomiła milicję.

Gdy komendant przyszedł do Lichoniów, chłopcy oczywiście podsłuchiwali. Mandżaro nawet wtrącił się do rozmowy i zaproponował komendantowi, by sprawdzić tożsamość gościa za pomocą numeru rejestracyjnego auta. Komendant jednak ostro zgromił chłopca.

Przy śniadaniu pani Lichoniowa powiedziała chłopcom, że bardzo ją zmartwiło ich wczorajsze, późne przyjście do domu. Wspomniała też, że ma imieniny. Chłopcy postanowili zrobić jej prezent, ale ponieważ nie mieli pieniędzy, to nie mogli jej niczego kupić. Paragon wpadł na pomysł, że weźmie ręczny wózek i pójdzie na stację, by wozić ludziom bagaże, a za zarobione pieniądze będą mogli kupić coś Lichoniowej.

Po śniadaniu Mandżaro udał się do szałasu, by tam dedukować tak samo, jak robił to Sherlock Holmes, zaś Paragon postanowił sprawdzić stan ręcznego wózka. Później razem z Perełką rozmawiali o zaginionym lokatorze cioci.

Paragon i Perełka udali się do pokoju na poddaszu, w którym mieszkał gość, by sprawdzić, czy Marsjanin nie zostawił tam żadnej wskazówki. Po dokładnych oględzinach pokoju Perełka znalazł pod